Strona główna / Zagadka zabójstwa po 25 latach coraz bliżej rozwiązania. Czy policjanta zabili bracia?

Zagadka zabójstwa po 25 latach coraz bliżej rozwiązania. Czy policjanta zabili bracia?
8 sierpnia 2019 | Czas czytania: 2 minuty

Janusz K., (po lewej) prowadzony do komendy. Po prawej aspirant Henryk Stolarek.

Dwadzieścia pięć lat. Tyle czasu czekała rodzina zamordowanego policjanta aspiranta Henryka Stolarka na złapanie morderców funkcjonariusza. Śledczy z łódzkiego Archiwum X wytropili i zatrzymali jednego ze sprawców tej okrutnej zbrodni Janusza K.

Zabójcy,  w tym aresztowany Janusz K., znęcali się nad aspirantem Henrykiem Stolarkiem, dzielnicowym  pracującym w komisariacie w Brzeźniu pod Sieradzem. Do zabójstwa doszło prawdopodobnie na trasie Zapole – Barczew.

Zginął, bo nakrył złodziei?

Policjant przed śmiercią był katowany, zmiażdżono mu głowę, kłuto nożem, a zwłoki wrzucono do radiowozu. Potem samochód zepchnięto do stawu w okolicach wsi Pyszków. Mordercy zabrali z ciała policjanta pistolet i dwa magazynki.

Zatopiony radiowóz z ciałem aspiranta Henryka Stolarka.

Co było motywem tej zbrodni? Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy Henryk Stolarek mógł prawdopodobnie nakryć złodziei samochodów.  Jednym z nich mógł był być aresztowany, drugim prawdopodobnie brat Janusz K.

Mimo, że śledczy w tamtym czasie wykonali mrówczą pracę, zebrali dowody, przesłuchali świadków okazało się to niewystarczające, aby postawić komukolwiek zarzuty. Dopiero teraz dzięki pracy kryminologów i przełamaniu zmowy milczenia wokół zbrodni udało się ująć przestępcę.

Zatrzymanie.

W piątek, 2 sierpnia tego roku o godz. 5.30 na jednej ze stacji benzynowych niedaleko granicy niemieckiej funkcjonariusze  z Komendy Wojewódzkiej Policji otaczają samochód, w którym sprawca zbrodni wraca z kolegami z pracy w Niemczech. 

Czterdziestoczteroletni mężczyzna jest zaskoczony i nie stawia oporu. Policjanci, którzy go zatrzymują opowiadają, że w głowach utkwiła im mina mordercy tuż po przedstawianiu powodów akcji.

Ale to nie wszystko. Według śledczych morderca był jeszcze jeden i wszystko wskazuje na to, że nie koniec zatrzymań.

Na razie jednak funkcjonariusze Archiwum X nie chcą ujawniać szczegółów dalszego postępowania. Janusza K., został aresztowany na 3 miesiące. Nie przyznał się do winy.

Maciej Petrycki


Fatal error: Call to undefined function get_blog_details() in /home/reporter/public_html/AJ/wp-content/themes/Less-master/index.php on line 280