Strona główna / Krzysztof R., przed sądem. W tle, zniesławienie.

Krzysztof R., przed sądem. W tle, zniesławienie.
25 czerwca 2019 | Czas czytania: 2 minuty

Detektyw bez licencji i uprawnień Krzysztof R. znów stanie przed obliczem Temidy. Okazało się, że Sąd Okręgowy w Sieradzu uchylił korzystne dla niego postanowienie o umorzeniu sprawy o zniesławienie.

Dlaczego Krzysztof R.? Ponieważ sieradzki sąd zabronił publikacji wizerunku, jak i nazwisk obu stron konfliktu.

Co dokładnie się w tej sprawie stało? Otóż w lutym tego roku detektyw bez licencji zwołał briefing prasowy i opowiedział dziennikarzom o pewnej mieszkance Sieradza, która wyłudza pieniądze z majątku klientki jego biura. Padły mocne słowa.

Sprawa na tym się nie zakończyła. Później do gry włączyła się druga strona, czyli  Aneta K – bo tak się nazywa się oskarżona przez Krzysztofa R dziewczyna – opowiedziała własną historię i jednocześnie skierowała sprawę o pomówienie przeciw detektywowi bez licencji.  

Postępowanie karne wobec Krzysztofa R. i jego klientki Sąd Rejonowy w Sieradzu umorzył na majowym posiedzeniu. W uzasadnieniu sędzina stwierdziła, że z briefingu R. nie dało się wywnioskować o kogo właściwie chodzi.

R. ogłosił tryumf na łamach związanego z nim portalu, którego redaktor naczelny otrzymuje od R. pieniądze.

Jednak Aneta K., złożyła zażalenie od tego postanowienia. Argumentowała przede wszystkim, że znajomi z Sieradza po briefingu Krzysztofa R. nie mieli żadnego problemu z jej zidentyfikowaniem,  a telefony „urywały” się i usłyszała wiele przykrych dla niej pytań.

– Podczas brifingu określono mnie jako zgniliznę moralną, mojego partnera oskarżono seksoholizm czy notoryczne kłamanie – mówi Aneta K.

Sędzia Sądu Okręgowego w Sieradzu Marek Podwójniak podzielił jej punkt widzenia i uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Sieradzu.Wocenie sądu doszło bowiem wcześniej do naruszenia prawa procesowego.

Jak się dowiedzieliśmy były detektyw wiele z tej rzekomo skandalicznej historii nie opowiedział, sporo niewygodnych dla niego faktów przemilczał. A te rzucają zupełnie inne światło na tę sprawę. Ujawnimy je, jak tylko zakończymy nasze śledztwo.

MaP


Fatal error: Call to undefined function get_blog_details() in /home/reporter/public_html/AJ/wp-content/themes/Less-master/index.php on line 280